Posts Tagged ‘olejek arganowy do włosów’

Osobna grupe tworza przypadki ograniczenie

Tuesday, July 12th, 2016

Osobną grupę tworzą przypadki ograniczenie umysłu typu salonowego (debilitas superzor). Ludzie ci. dzięki dobrej pamięci i pracowitości potrafią przyswoić sobie materiał nie tylko szkoły średniej, ale i wyższej. Wia- domości ich są liczne, lecz niedokładne, a pojęcia mętne. Przy pewnej gładkości wymowy i tupecie potrafią się prześliznąć przez trudne nawet egzaminy i w ży- ciu zajść stosunkowo wysoko, wyrównując braki intelektualne gorliwością, zapałem, służalstwem i innymi sposobami zyskiwania sobie popleczników. Cza- -sem z tą postacią ograniczenia umysłu wiąże się skłonność do pseudologii, która czasem nawet długo popłaca, dopóki nie wyjdą na jaw grubsze ich sprawki. Jeżeli debile tacy znajdą się w środowisku malo wyrobionym, mogą nawet zabłysnąć cudzymi myślami i efektownie przytaczanymi frazesami. Przy bliższym badaniu okazuje się, że pojęcia, którymi operują, są dla nich niejasne lub wręcz niezrozumiałe.
SZCZEGÓLNE POSTACIE NIEDOROZWOJU UMYSŁOWEGO MONGOLOIDlA (MORBUS DOWNI) Na temat etiologii tego cierpienia długi czas gubiono się w domysłach i hipote- zach. Już dawno zauważono, że często, acz nie zawsze, chodzi tu o dzieci starszych matek, często powyżej 40 r. ż., czasem o pierwsze i jedyne dziecko, częstokroć naj- młodsze z licznego rodzeństwa. Ogólnie mówiło się, ze mongoloidia jest wyrazem wyczerpania żywotności matki. Za tezą tą mogły przemawiać przypadki charłaczych matek, nawet młodych, które wydawały na świat mongoloidne potomstwo, Czasem jednak hipoteza obniżonej żywotności nie sprawdza się, przynajmniej sądząc z po- zoru, Pojęcie wyczerpania żywotności rozrodczej pozostawało ogólnikiem, który nic nie wyjaśniał. Dopiero odkrycia ostatnich lat przybliżyły nas do sedna tej zagadki. Okazało się, że tajemnica leży w nieprawidłowościach chromosomów (Lejeune, Turpin, Gautier 1959-1961). Zachodzi tu mianowicie przypadek trisomii, która dotyczy jednego z auto- sernów. Zaburzenie rozwojowe polega na tym, że zamiast pary chromosomów autoso- micznych jest ich trzy. Wskutek tego komórki ustroju mongoloida liczą nie 46, lecz 47 chromosomów. Nie jest to oczywiście cecha dziedziczna, gdyż dziedziczność nie od- grywa – jak mniemano – w mongoloidii żadnej roli, lecz osobniczo nabyta, o czym się wielokrotnie przekonano w ciągu stulecia (pierwszy opis rnongoloidii Downa dokonany został w r. 1866). Czasem co prawda wskazywano na fakt, że jeszcze nigdy nie opisano przypadku jednojajowych bliźniaków, z których jeden byłby mongoloidem, a drugi zdrowy. Badano też rodziny, w których mongoloidia występuje wielokrotnie. Niektóre z tych chorych osobników miały po 46 chromosomów, okazało się jednak, że poszukiwany trzeci autosom przykleił się do ramienia innego autosomu, powodując jego niena- turalne wydłużenie. Zjawisko to nazwano translokacją. Zdrowe fenotypy spośród krewnych miewały i po 45 chromosomów, przy czym translokowany chromosom tak samo można było odszukać przy innym chromosomie, natomiast “osierocony” chro- mosom występował pojedynczo. Jeżeli teraz taka gameta matki, zawierająca jako haploid chromosom translokowany i jeden autosom, skrzyżuje się z męską gametą o prawidłowym garniturze chromosomów, to zygota posiadać będzie wprawdzie 46 chromosomów z potrójnym chromosomem autosomicznym, jednakże ten trzeci na mocy translokacji sprzęgnie się z innym autosomem, W ten sposób powstanie dziedzicząca się postać mongolizmu. [przypisy: , gabinet kosmetyczny, olejek arganowy do włosów, integracja sensoryczna ]

Zwolennicy przesaczalnosci zarazka gruzlicy ze

Tuesday, July 12th, 2016

Zwolennicy przesączalności zarazka gruźlicy ze szkołą Calmettea na czele utrzymują, że odmianę pozawi- dzialną można wykryć obok typowych prątków gruźlicy lub bez nich w hodowlach prątka gruźlicy typu ludzkiego, bydlęcego i ptasiego, w zmianach gruźliczych u człowieka i u innych zwierząt, w plwocinie, w krwi, w ropie, w wysiękach i innych cieczach u chorych na gruźlicę, nadto w łożysku, płodach i u noworodków matek chorych na gruźlicę. Kazimierzowi Pomkoun wspólnie z Zacharowem powiodło się nawet otrzy- mać sztuczną hodowlę odmiany przesączalnej i uzyskać nią u świnek morskich typowe zmiany gruźlicze. Co więcej, zarazek przesączalny po- dobno można łatwo przeprowadzić z powrotem w postać kwasooporną prątka gruźlicy, stosując metodę Negrea i Valtisa polegającą na wstrzy- kiwaniu świnkom, zakażonym zarazkiem przesączalnym, wyciągów ace- tonowych z prątków. Zarazek gruźlicy ma być w odmianie przesączalnej, przechodzącej przez sączki bakteriologiczne wytrzymalszy niż jego postać dojrzała. Zda- niem Leona Karwackiego prątek gruźlicy przechodzi w odmianę prze- sączalną wtedy, gdy napotyka pewne trudności w trwaniu w typowej po- staci kwasoopornej. Zależnie od warunków zarazek gruźlicy może, jego zdaniem, występować w różnych odmianach, mianowicie jako twór prze- sączalny, w postaciach przejściowych, ziarnistych i jako prątek dojrzały kwascepomy. Przesącz zarazka gruźlicy, otrzymany dwukrotnym sączkowaniem przez sączka bakteriologiczne, nigdy nie zawiera, według Valtisa i innych, składników widzialnych. Taki przesącz wstrzyknięty śwince morskiej ma wywoływać jedynie zmiany nieswoiste w postaci obrzmienia węzłów chłonnych, zwłaszcza tchawiczych i oskrzelowych, bez względu na drogę zakażenia, natomiast nie wywołuje gruzełków znamiennych dla zaka- żenia zjadliwymi prątkami gruźlicy. Serowacenie zdarza się tylko bardzo rzadko. Wprawdzie w takich węzłach można zawsze wykryć prątki kwa- sooporne, lecz ani te prątki, ani ich zawiesina z roztartych węzłów nigdy nie wywołują UJ świnek morskich klasycznej gruźlicy, przynajmniej, w pierwszym pasażu. Zdaniem Valtisa, pochodzą one z odmiany przesą- czalnej prątków gruźlicy. [podobne: , olej kokosowy, olejek arganowy do włosów, ból pleców ]